To już jest koniec...

... na szczęście tylko 8. rundy Pucharu i na nieszczęście młodzieży - również wakacji. Dzisiaj dokończyliśmy rundę w małym lasku w Kobyłce. Ci bardziej wyjeżdżeni mogli podziwiać (?) również okoliczne pola czy zabudowania. Ale kto zwraca uwagę na takie szczegóły w czasie jazdy? A może jednak ktoś zwraca?

Wróćmy do wspomnianego lasku - jest on nieduży, ale za to jaką ma rozbudowaną sieć dróżek, wiele zagłębień oraz chłód, który był dzisiaj bardzo poszukiwany przez zawodników. Punktów kontrolnych było tam ustawionych całkiem sporo, co mogło czasami lekko zdekoncentrować uczestników - to widać mój punkt czy nie mój? Teren dosyć trudny, ale na pewno jazda po nim sprawia przyjemność. I korzystajmy póki jest ponieważ w planach jest budowa tunelu (lub wiaduktu) na drugą stronę torów kolejowych co spowoduje bezpowrotną stratę dużego obszaru terenu znakomicie nadającego się na rekreację.

Dzisiaj były dwa starty - sprint i średni, w każdym uczestniczyło ok. 50 osób, w tym sporo dzieci. Biorąc pod uwagę warunki pogodowe to całkiem niezły wynik. Zawody odbyły pod patronatem Burmistrza Miasta Kobyłka. Szkoda, że z samej Kobyłki był tylko jeden zawodnik.

Dziękuję wszystkim za udział i mam nadzieję, że trasy jak i teren podobały się i jazda na rowerze w ten weekend pomimo upałów sprawiała przyjemność. Wyniki oraz mapy są już dostępne, m.in. tutaj.

Komentarze

Sprint , trasa czarna DKE

Las w Kobyłce to jeden z moich ulubionych. Są szybkie ściezki i mało piachu.

Czarny sprint miał szybki początek. Lampion p.1 widać było przy dojeździe do bazy:) Do p.3  trzeba było uważać na zaparkowane samochody. Za p.6 ominąłem ścieżkę na południe, ale dobrze jest patrzeć często na kompas więc była szybka korekta. Do p.9 można było jechać od wschodu jakby potwierdzenie było na "air". P.11 był chyba trochę dalej. Spodziewałem się go za ogrodzeniem od północy. Do p.13 szybciej by było dalej na południe i potem na wschód. Przy p.15 trochę się ździwiłem, że już czas gnać do mety:).

Na trasie średniej pierwszy punkt był ostatnim ze sprintu. Do p.2 czujnie i wolno. przy p.6 nie trafiłem w ścieżkę. Pojechałem za daleko pod drutami, zawracałem laskiem i tam był punkt. W sumie jak na mapie;). P.10 spodziewałem się przy ogrodzeniu i go nie zauważyłem z rozpędu więc trzeba było zawrócić. Do p.12, 13 i 14 można było jechać albo na lewo albo na prawo. Do p.14 chyba szybciej by było z lewej strony od zachodu. Potem powrót do lasu i czujnie p.16-18. Liczyłem na taki przejazd przez wąwóz jak do p.19.:) Przejazd z p.20 do 21 bardzo czujnie. Może od południa byłoby szybciej. Do p.22 od wschodu wygląda, że byłoby szybciej. Przy p.23 na ławce siedziała ta sama ekipa:). Mieli fajne widoki jak co chwilę ktoś podjeżdżał przez boisko. Do p.24 i szybko do mety. Bardzo fajny teren i dobra mapa, aż szkoda, ze tak krótko się jeździło w tę niedzielę;).